Search icon

Koniec z darmowym współdzieleniem konta Netflix. W 2023 roku pojawią się opłaty

21.10.2022 |
| Clock Przeczytasz w 3 Minuty
Koniec z darmowym współdzieleniem konta Netflix. W 2023 roku pojawią się opłaty
Przeczytasz w 3 Minuty
Zwiększ rozmiar tekstu

Platforma streamingowa Netflix cieszy się niesłabnącą popularnością. W cenie 29 zł miesięcznie można się bowiem cieszyć dostępem do ogromnej bazy filmów i seriali, w tym także wielu nowości i premier. Istnieją jednak sposoby na obniżenie tego kosztu. Netflix planuje jednak ukrócić z nimi walczyć. Powinny w tym pomóc dodatkowe opłaty dla osób współdzielących konto Netflix z innymi.

Współdzielenie konta Netflix

Cennik miesięcznego abonamentu Netflix jest dość jasny i zawiera trzy opcje:

  • 29 zł miesięcznie – obraz w jakości 480p, odtwarzanie na 1 ekranie
  • 43 zł miesięcznie – obraz 1080p, odtwarzanie na 2 ekranach jednocześnie
  • 60 zł miesięcznie – obraz w jakości HDR 2160p (4K Ultra HD), odtwarzanie na 4 ekranach jednocześnie.

To ta ostatnia opcja jest zdecydowanie najczęściej wykorzystywana. Niekoniecznie jednak zgodnie z jej przeznaczeniem.

Gdy cztery osoby zrzucają się na Pakiet Premium (60 zł), każda z nich płaci miesięcznie tylko 15 zł za dostęp do Netflix.

Założenie Netflixa przy udostępnieniu możliwości oglądania na jednocześnie 2 lub 4 ekranach było jednak zgoła inne. Chodziło o to, aby w jednym gospodarstwie domowym można było oglądać cztery niezależne treści. Na telewizorach w różnych pokojach, komputerze, tablecie i smartfonie – w zależności od potrzeb. Dziś standardem jest zrzutka znajomych (a często nawet osób poznanych w tym celu w sieci) i wspólny zakup dostępu do Netflix.

współdzielenie konta netflix

Netflix ma pomysł na walkę ze współdzieleniem kont

Ciężko jednak wprowadzić dodatkowe opłaty na osoby współdzielące konto Netflix. Jak odróżnić tych, którzy korzystają z usługi Netflix Premium zgodnie z jej przeznaczeniem od tych, którzy postępują nie fair? Pomysłem przedstawicieli platformy jest sprawdzenie adresu logowania. Dodatkowe opłaty mogłyby się więc pojawić w momencie zalogowania z innego miejsca.

Zalogowanie z użyciem tych samych danych z nowego adresu oznaczałoby naliczenie dodatkowej opłaty.

Zasada działania takiego mechanizmu jest prosta. Użytkownik Netflixa będzie mógł wybrać podstawowe gospodarstwo domowe, w którym korzysta z Netflixa na telewizorze.

Za każde dodatkowe miejsce (weryfikowane najprawdopodobniej po adresie IP) pobierana byłaby opłata. W krajach, w których testowane było to rozwiązanie (Argentyna, Chile i Peru) wynosiła ona ok. 3 dolary, więc w Polsce można oczekiwać, że będzie to w granicach 10 złotych.

W zależności od wykupionego pakietu można dodać od jednego do trzech dodatkowych „gospodarstw domowych”. Dotyczyć to będzie telewizorów oraz urządzeń podłączonych do telewizorów (czyli prawdopodobnie konsol, Chromecastów i podobnych przystawek Smart TV).

Opłaty za współdzielenie konta na Netflix mają się pojawić w 2023 roku.

A co w sytuacji, gdy ktoś wyjeżdża na urlop? Netflix pomyślał również i o tym. Przez dwa tygodnie w ciągu roku będzie można oglądać Netflixa na innym telewizorze, bez dodatkowych opłat.

Na razie trudno stwierdzić, jak Netflix chciałby weryfikować użytkowników korzystających z platformy na urządzeniach mobilnych np. oglądając ulubiony serial na telefonie w drodze do pracy. Tutaj sprawdzanie adresu IP nie wchodzi w grę.

Taka zmiana to korzyści niemal dla wszystkich

Jeżeli rzeczywiście Netflix wprowadzi taką opłatę, może okazać się korzystna dla kilku stron. Netflix zarobi na osobach unikających wykupienia abonamentu, a osoby uczciwie korzystające z Netfliksa (korzystające z niego w ramach jednego mieszkania lub domu) nie zostaną obciążone kosztem.

Pozostałe osoby, które będą chciały nadal korzystać z dostępu do platformy, będą mogły skorzystać z wygodnej funkcji przenoszenia profili. Pozwala ona założyć nowe konto z zachowaniem dotychczasowej historii oglądania, preferencji i ocen.

Inną opcją jest rozważnie przejścia na pakiet Netflixa z reklamami, który już 3 listopada debiutuje w kilkunastu krajach na całym świecie. Taki abonament jest sporo tańszy, ale wiąże się to z koniecznością oglądania spotów reklamowych (ok 4-5 minut na godzinę seansu).

nano google news

Zobacz także inne artykuły o serwisach streamingowych

TEMATYKA:
Telefonami komórkowymi interesował się jeszcze w czasach, gdy przedrostek “smart”-” oznaczał możliwość wysłania SMS-a. Przed dokonaniem jakiegokolwiek zakupu zawsze ogląda wszystkie recenzje i testy. W wolnych chwilach lubi grać w szachy i na gitarze basowej.