Search icon

Tryb incognito w Google Chrome nie był prywatny, ale jest też i dobra wiadomość

13.04.2024 |
| Clock Przeczytasz w 2 Minuty
Tryb incognito w Google Chrome nie był prywatny, ale jest też i dobra wiadomość
Przeczytasz w 2 Minuty
Zwiększ rozmiar tekstu

Niedawno zakończyła się głośna sprawa sądowa przeciwko Google. Dotyczyła przechowywania i przetwarzania danych zebranych podczas korzystania z przeglądarki Chrome w trybie incognito. Tu wiele osób zaczyna się zastanawiać: to Google gromadzi takie informacje?

Tryb incognito Google Chrome nie taki prywatny, jak myślimy

Prawie każdy użytkownik przeglądarki internetowej używa czasami trybu prywatnego. W przeglądarce Chrome nazywa się on trybem incognito. Otworzenie okna przeglądarki incognito pozwala zobaczyć strony internetowe, które nie są spersonalizowane, nie jesteśmy zalogowani na nasze konto Google, a przeglądarka nie zapisuje informacji (np. nie trafiają one do historii przeglądania). Niestety, te założenia nie do końca mają odzwierciedlenie w praktycznym działaniu przeglądarki Chrome.

W rzeczywistości okazuje się, że Google zbiera informacje także podczas przeglądania w trybie incognito. Uruchamiając ten tryb wcale nie jesteśmy też anonimowi.

Doszło do tego, że w 2022 roku użytkownicy Google Chrome wytoczyli dostawcy programu zbiorowy proces. Technologiczny gigant został wtedy oskarżony o nadużycia – użytkownicy nie byli w pełni świadomi, że nawet w trybie incognito Google zbiera o nich dane osobowe.

tryb incognito w Chrome nie zapewnia prywatności
Tryb incognito nie jest tak prywatny, jak wiele osób myśli…

Co ciekawe, Google nie jest w tym odosobniony. Przeglądarka DuckDuckGo także miała śledzić użytkowników, a trzeba przypomnieć, że miała się wyróżniać właśnie wysokim poziomem prywatności i bezpieczeństwa danych.

Są też dobre wiadomości w sprawie zbierania danych przez Google

Proces sądowy zakończył się ugodą. Google nie zapłaci kary, czy jakiegoś rodzaju odszkodowania. Zobowiązało się jednak do wykasowania wszystkich danych zebranych podczas korzystania z Chrome w trybie incognito. Cóż, trudno narzekać na takie rozstrzygnięcie. Wydaje się dla użytkowników całkiem korzystne.

Jeśli Google przechowuje zebrane podczas używania trybu incognito dane, a nie da się ich usunąć, będzie uniemożliwić identyfikację konkretnego użytkownika Chrome.

Dla amerykańskiej firmy konieczność pozbycia się danych zbieranych podczas korzystania z trybu incognito to spory cios. Ugoda wymaga bowiem wykasowania danych prawie 140 milionów użytkowników, co pokazuje, jak duża była skala problemu. Szacuje się, że wartość danych (np. ich wartość marketingowa) to około pięć miliardów dolarów.

Kasowanie „prywatnych” danych użytkowników to nie koniec. Ponadto Google zobowiązało się znacznie ograniczyć zakres zbieranych danych, gdy użytkownicy uruchomią tryb incognito. Google musi do tego przedstawić szczegółowe informacje na temat tego, jakie dane i w jaki sposób były zbierane.

Przeczytaj więcej o trybie prywatnym w przeglądarkach:
Jak włączyć tryb incognito? Czy faktycznie zapewnia prywatność i anonimowość?

Zawarcie ugody nie zamyka użytkownikom możliwości wysuwania roszczeń względem Google

Ugoda Google dotycząca m.in. wykasowania zebranych danych dotyczy pozwu zbiorowego przeciwko amerykańskiej firmie. Mimo że ta sprawa wydaje się już zamknięta, pojedyncze osoby wciąż mogą próbować dochodzić swoich praw. W ich sytuacji będzie to jednak po prostu indywidualny pozew Google, na przykład z wnioskiem o odszkodowanie. Jak dotąd w sprawie zbierania danych podczas używania trybu prywatnego incognito zdecydowało się na to już 50 użytkowników Chrome.

Laptopy w atrakcyjnych cenach

Może zainteresują Cię także inne artykuły

Telefonami komórkowymi interesował się jeszcze w czasach, gdy przedrostek “smart”-” oznaczał możliwość wysłania SMS-a. Przed dokonaniem jakiegokolwiek zakupu zawsze ogląda wszystkie recenzje i testy. W wolnych chwilach lubi grać w szachy i na gitarze basowej.