Search icon

Translator DeepL, czyli alternatywa dla tłumacza Google. Czy lepsza?

28.02.2022 |
| Clock Przeczytasz w 6 Minuty
Translator DeepL, czyli alternatywa dla tłumacza Google. Czy lepsza?
Przeczytasz w 6 Minuty
Zwiększ rozmiar tekstu

Google Translate postrzegany jest jako najlepszy tłumacz w internecie, choć głównie dlatego, że dla wielu to jedyny translator. Popularność bywa jednak mylącym kryterium, gdyż istnieje wiele innych, interesujących opcji, które mogą okazać się lepsze. Za taką w pewnych aspektach uchodzi DeepL Translator.

Przyglądamy się temu narzędziu do tłumaczeń, patrząc na jego możliwości oraz technologię, na jakiej jest oparty. Czy może zastąpić Tłumacza Google? Ten tekst przybliży Ci zalety (oraz wady) DeepL, abyś sam mógł dokonać najlepszego wyboru.

Czym jest DeepL?

DeepL Translator to internetowy translator, a więc serwis oferujący tłumaczenia. Został stworzony w 2017 roku przez niemiecki start-up DeepL SE, którego współzałożycielem i obecnym dyrektorem zarządzającym jest Polak, Jarosław Kutyłowski. Drugim współzałożycielem firmy był Gereon Frahling, były pracownik Google Research.

DeepL jest konkurentem Google Translate, a więc możemy dzięki niemu tłumaczyć tekst z jednego języka na drugi, a system automatycznie rozpozna, w jakim języku piszemy.

Usługa niemieckiej firmy różni się jednak technologią w niej użytą i sposobem wytrenowania algorytmów. Kilka badań wykazało, że tłumaczenia DeepL mogą być dokładniejsze i bardziej naturalne niż te Tłumacza Google, choć ten drugi oferuje więcej języków.

DeepL

Czym różni się DeepL od tłumacza Google?

Zarówno Tłumacz Google (Google Translate), jak i DeepL oferują tłumaczenie maszynowe bazujące na algorytmach sztucznej inteligencji (AI), aby tłumaczyć tekst z jednego języka na drugi.

Główna różnica między nimi polega na tym, w jaki sposób wytrenowano w nich modele językowe.

  • Google Translate posługuje się mieszanką zasobów cyfrowych z różnych języków, pierwotnie opartych na dokumentach Europarlamentu z 1996 do 2012 (w ramach Europarl Corpus).
  • DeepL oparte jest o bazę danych serwisu tłumaczeniowego Linguee, składającą się z tłumaczeń ludzkich – w tym zdań, fragmentów tekstu, jak i idiomów.
  • Tłumacz Google oferuje więcej języków (108 kontra 26)
  • DeepL pozwala tłumaczyć całe dokumenty, jak również według badań naukowych pozwala uzyskać dokładniejsze przekłady językowe.

Według badań naukowych National Research Council Canada z 2018, tłumaczenia DeepL były o 13% skuteczniejsze niż Google, co przełożyło się na lepiej przełożone idiomy, pytania tak-nie oraz zdania przeczące.

deepl tłumaczenie dokumentów

Oprócz innego modelu trenowania języka, możliwości tłumaczenia dokumentów oraz liczby obsługiwanych języków, różnice występują także w interfejsie, dostępności aplikacji, integracjach API oraz cenie.

  • Domyślnie DeepL nie pozwala na tłumaczenia całych stron internetowych w wersji przeglądarkowej, ale jest to możliwe za pomocą wtyczki do Chrome/Edge.
  • DeepL, oprócz aplikacji mobilnej na iOS i na Androida oferuje także aplikację desktopową na Windowsa i macOS, której nie znajdziemy dla Tłumacza Google.

Różnice w cenach usług płatnych

Inaczej wygląda także sprawa cennika za wykorzystywanie API do tłumaczeń (czyli integracji narzędzi tłumaczeniowych z własnym projektem). W przypadku Google Translate do 500 000 znaków korzystanie z API jest darmowe, natomiast po przekroczeniu tego limitu, pobierana jest opłata 20 dolarów amerykańskich co milion znaków. Jeśli chodzi o DeepL, także do progu 0,5 miliona znaków API jest darmowe, ale później trzeba płacić 4,99 euro plus 20 euro za każdy milion znaków.

Ostatnia różnica polega na dostępności narzędzia tłumaczeniowego w wersji płatnej. DeepL posiada trzy plany abonamentowe z różną dodatkową funkcjonalnością, szerszą niż to, co jest dostępne w wersji darmowej (dokładniejszy opis znajdziesz w jednej z następnej sekcji). Natomiast Tłumacz Google jest darmowy i nie posiada dodatkowej funkcjonalności w ramach abonamentu.

DeepL czy Tłumacz Google – co lepsze?

Obydwie technologie mają swoje wady i zalety. DeepL pomimo mniejszej liczby obsługiwanych języków potrafi dostarczać naturalniej brzmiących tłumaczeń i posiada więcej opcji skierowanych dla profesjonalistów. Jeśli zależy Ci na lepszej nauce języków w ten sposób lub konkretnych zastosowaniach powiązanych z narzędziami CAT – jest to lepszy wybór niż narzędzie Google.

tlumacz deepl

Jak działa DeepL?

Tłumacz DeepL jest oparty o mechanizm uczenia maszynowego, a konkretniej konwolucyjną sieć neuronową (CNN) i jest jedynym serwisem tłumaczeń, który korzysta z tego typu technologii (pozostałe wykorzystują rekurencyjną sieć neuronową). Zaletą konwolucyjnych sieci neuronowych jest lepsze rozpoznawanie dłuższych, ciągłych sekwencji słów, wraz z wyłapywaniem niuansów jak idiomy czy związki frazeologiczne.

DeepL Translator został wytrenowany na internetowym słowniku tłumaczeń Linguee, zawierającym ogromną ilość autentycznych, ręcznych translacji, wspartym uczeniem maszynowym.

Własne algorytmy oraz informacje zwrotne od użytkowników tworzą model językowy dla DeepL. Sieć neuronowa tego translatora opiera się o wiele milionów ręcznie przetłumaczonych tekstów, a także własne narzędzia firmy, które oceniają jakość innych mechanicznych tłumaczeń w internecie, a specjaliści od danych DeepL wyciągają z nich wnioski.

DeepL nie jest narzędziem idealnym, bo każde rozwiązanie oparte na tłumaczeniach maszynowych ma swoje ograniczenia. Wszystkie modele sieci neuronowych uczą się na danych, jakie otrzymają, a więc niekiedy otrzymają błędne wzorce. Mimo wszystko DeepL bardzo dobrze radzi sobie z kontekstem i oferuje kilka wariantów tłumaczeń, mając świadomość wieloznaczności niektórych wyrażeń.

Ile słowników obsługuje DeepL?

DeepL obsługuje tłumaczenia w 26 językach, a wśród nich są między innymi: polski, angielski, niemiecki, hiszpański, francuski, portugalski, włoski, rosyjski, chiński, japoński i wiele innych. Twórcy serwisu informują, że możliwe jest stworzenie tłumaczeń w aż 552 wariantach w zależności od wyboru języka źródłowego i docelowego.

Ile kosztuje DeepL? Czy jest darmowa wersja?

DeepL jest darmowy, aczkolwiek serwis posiada także rozszerzoną, płatną wersję o znacznie większej funkcjonalności. W przypadku tej drugiej opcji, licencja jest przyznawana w formie abonamentu opłacanego na rok z góry lub comiesięcznie (ta pierwsza wersja jest tańsza).

Istnieją trzy plany abonamentowe:

  • Starter (5,99/8,99 euro miesięcznie w zależności od typu rozliczenia)
  • Advanced (19,99/29,99 euro miesięcznie)
  • Ultimate (39,99/59,99 euro miesięcznie)

W wersji płatnej zapewnia szyfrowanie end-to-end oraz automatycznie kasuje tekst po przetłumaczeniu, nie przekazując go osobom trzecim. Wszystkie 3 plany abonamentowe nie posiadają żadnego limitu znaków tłumaczonego tekstu, a także pozwalają na przetłumaczenie znacznie większej liczby plików, bez blokowania możliwości ich edycji.

Wersje płatne umożliwiają także na wybranie tonu formalnego lub nieformalnego do tłumaczenia i tworzenie własnych glosariuszy (baz danych własnych tłumaczeń) do 5000 haseł. W abonamencie znajdziemy także możliwość zarządzania zespołem i opcję logowania SSO. Plany Advanced i Ultimate integrują się również z narzędziami translatorskimi typu CAT.

DeepL – co w darmowej wersji?

Mimo wszystko darmowa wersja oferuje również szeroki zakres opcji i pozwala na tłumaczenia do 5000 znaków przy możliwości przetłumaczenia do 3 dokumentów (zablokowanych do edycji) i stworzenia 10 par słów w glosariuszu. DeepL posiada także bezpłatny okres próbny, w ramach którego można wypróbować wersję Starter lub Advanced przez 30 dni za darmo.

Jakie są jeszcze inne translatory internetowe?

Oprócz Tłumacza Google i DeepL, jest na rynku bardzo wiele darmowych i płatnych serwisów z tłumaczeniami. Prezentujemy tutaj kilka przykładowych alternatyw, z różną funkcjonalnością: Microsoft Bing Translator, Translatedict Yandex Translate. Więcej w oddzielnym artykule, do którego linkujemy.

Microsoft Bing Translator

Microsoft Bing Translator

Usługa Microsoft Bing Translator oferuje tłumaczenia w 60 językach. Usługa pozwala wybrać język tłumaczony lub pozwolić użytkownikom na automatyczne wykrycie w lewym polu tekstowym, po czym wpisywane wyrażenia są tłumaczone w drugim po prawej stronie w wybranym przez nas języku. Tłumacz Microsoft pozwala też wybrać najczęściej używane frazy pogrupowane na kategorie. Przetłumaczone wyrażenia można odczytać wybierając głos męski lub żeński.

Translatedict

translatedict

Translatedict pozwala wykonać tłumaczenia w ponad 50 językach, w tym także z opcją automatycznego wykrywania języka. Co ciekawe, strona ta pokazuje nam liczbę znaków oraz słów na podstawie wpisanej/przeklejonej przez nas treści. Inną użyteczną funkcją jest możliwość pobrania pliku .mp3 zarówno z tekstem źródłowym, jak i jego tłumaczeniem – czytanym przez realistycznie brzmiący syntezator mowy. Translatedict jest także dostępny jako rozszerzenie dla Chrome/Edge.

Yandex Translate

yandex translate

Tłumacz Yandex wyróżnia się kilkoma ciekawymi funkcjami. Po pierwsze, można w nim przesyłać całe dokumenty (np. PDF-y, arkusze czy slajdy) lub grafiki do przetłumaczenia. Po drugie daje opcję dodania tłumaczeń (np. konkretnych zdań czy fraz) do listy ulubionych. Ponadto Yandex Translate umożliwia udostępnianie linka do tłumaczenia, aby podzielić się nim z innymi, a dodatkowo sprawdza poprawność pisowni w trakcie pisania. Inna interesująca opcja dotyczy tłumaczenia całych stron internetowych i jest to możliwość kliknięcia na określone zdanie lub akapit, by zobaczyć jednocześnie jak brzmiało ono w oryginale.

Najlepsze translatory onliny: Z tych tłumaczy warto korzystać:
Tłumacz online – TOP 10 najlepszych translatorów online (Google Translate, DeepL i inne)

Może Cię zainteresować:

Na skrzyżowaniu światów dziennikarstwa, PR-u i IT. Ma słabość do najnowszych technologii obrazu oraz dźwięku i nie byłby sobą, gdyby przestał być na bieżąco z gadżetami. Przygodę z komputerami i grami zaczął w wieku 5 lat, a teraz jest tatą małej gejmerki. Gdy nie zajmuje się żonglerką i ekwilibrystyką słowną, lubuje się w słuchaniu alt-rocka, zgłębianiu kina światowego i konsumowaniu szeroko rozumianej (pop)kultury.