Search icon
  • Wyłącz obrazy
    Włącz obrazy
  • Zwiększ czcionkę
  • Zmniejsz czcionkę
  • Włącz tryb wysokiego kontrastu: czarno-biały
  • Włącz tryb wysokiego kontrastu: żółto-czarny
  • Włącz tryb wysokiego kontrastu: czarno-żółty
  • Resetuj ustawienia

Motorola Edge 60 Pro – recenzja. Czy warto ją kupić?

18.08.2025 |
| Clock Przeczytasz w 8 minut
Motorola Edge 60 Pro – recenzja. Czy warto ją kupić?
Przeczytasz w 8 minut

Motorola Edge 60 Pro trafiła na rynek pod koniec kwietnia 2025 roku. Jest przedstawicielem średniej półki cenowej, choć z ceną wynoszącą niecałe 2500 złotych musi też konkurować z tańszymi (lub nieco starszymi) flagowcami. W trakcie długiej recenzji sprawdziłem, jak sprawdza się Motorola Edge 60 Pro i już na wstępie mogę ją polecić. Dlaczego? O tym w dalszej części dzisiejszej recenzji.

Recenzja Motoroli Edge 60 Pro

Od razu informuję: to nie jest materiał sponsorowany, telefonu nikt mi też nie dał lub pożyczył. Motorola Edge 60 Pro od kilku tygodni jest prywatnym smartfonem mojej żony – wspólnie ją testujemy i sprawdzamy możliwości. Wcześniej używała dużo starszego telefonu Xiaomi Redmi Note 12 Pro, dlatego szybkość działania i mnogość funkcji nowego modelu są  dla niej zachwycające. Ja mam natomiast porównanie z dwuletnim flagowcem, który z racji ceny wciąż może być konkurencją dla Motoroli. Google Pixel 7 Pro dotychczas wydawał mi się znakomity, w bezpośrednim porównaniu ma jednak kilka wad.

Przy zakupie smartfona było kilka założeń: miał być stylowy, dość wytrzymały, wodoszczelny i z dobrym aparatem. Motorola Edge 60 Pro w pięknym, niebieskim kolorze wydawała się odpowiednim wyborem.

Motorola Edge 60 Pro - przód

Motorola Edge 60 Pro jest przedstawicielem popularnego obecnie segmentu pośredniego między średnią półką cenową, a tańszymi flagowcami. Obecnie smartfon kosztuje około 2300 złotych. Ma wszystkie funkcje, których oczekujemy od nowego, dobrego telefonu – potrójny aparat z OIS, dużą baterię z szybkim ładowaniem, smukłą obudowę, funkcje AI, głośniki stereo (z Dolby Atmos) i niezły ekran.

Obudowa – wygląd i rozmiary

Motorola Edge 60 Pro
Wymiary160.7 x 73.1 x 8.2 mm
Waga186 g
Koloryz palety Pantone (niebieski, zielony, fioletowy, magenta)
ZłączaUSB typu C
Wytrzymałośćcertyfikat IP68/69 (możliwość zanurzenia na 1.5 m na 30 minut, odporność na strumień wody pod ciśnieniem)zgodność ze standardem MIL-STD-810H (podwyższona odporność na upadki, pracę w skrajnych temperaturach, na dużej wysokości (np. w górach)) 

W przypadku wielu swoich modeli Motorola wykorzystuje kolory obudowy z palety Pantone. Jest tak również w tym przypadku. Ktoś mógłby pomyśleć, że nie jest to aż tak istotne, skoro i tak na smartfon założymy pokrowiec. Motorola ma jednak odpowiedź: w pudełku z telefonem znajdziemy dopasowane kolorystycznie etui. Plecki są wykonane z twardego plastiku i dość “skąpo” chronią krawędzie Motoroli Edge 60 Pro (nachodzą jedynie na górną i dolną krawędź). Niemal nie wpływają jednak na wygląd urządzenia, co w przypadku tak ładnej obudowy jest plusem.

Motorola Edge 60 Pro - tył

Motorola Edge 60 Pro ma tył wykonany z tworzywa przypominającego w dotyku silikon, a pod względem wizualnym imitującego skórę. Troszkę ugina się pod naciskiem, co sprawia niezłe wrażenie. Małym minusem jest plastikowa ramka. W tej większość konkurentów ma metalową konstrukcję. Motorola Edge 60 Pro jest naprawdę wytrzymałym telefonem – ma certyfikat IP68/IP69 i spełnia wymogi standardu militarnego.

Korzystanie z Edge 60 Pro w praktyce okazuje się bardzo wygodne. Mimo sporego ekranu 6,7” obudowa nie jest zbyt duża. Wyświetlacz wypełnia aż ponad 92% frontu obudowy, co najlepiej świadczy o minimalnej grubości ramek. Ekran chroni szkło Gorilla Glass 7i. Krawędzie wyświetlacza są nieco zakrzywione po bokach.

Smartfon jest smukły i niezbyt ciężki. Nawet w pokrowcu można go obsługiwać jedną ręką, co w przypadku większości nowych smartfonów jest mocno utrudnione. Komfort korzystania ze smartfona jest dla mnie natomiast bardziej istotny, niż wyśrubowana specyfikacja, czy lepsza o kilka procent jakość zdjęć. Polecam ten model, także dla osób z niedużymi dłońmi.

Ekran w Motoroli Edge 60 Pro

Motorola Edge 60 Pro
Przekątna6,7”
Typ ekranup-OLED z HDR10+
Rozdzielczość1220 x 2712 pikseli (444 pikseli na cal)
Jasnośćmaksymalnie 4500 nitów
Odświeżanie120 Hz

Specyfikacja wyświetlacza prezentuje się imponująco. Porównałem czytelność w bardzo słoneczny dzień z Pixelem 7 Pro (jasność maksymalna 1500 nitów, czyli trzykrotnie mniej) widać różnicę na korzyść Motoroli, ale nie można mówić o przepaści.

Motorola Edge 60 Pro - wyświetlacz

Treści wyświetlane na ekranie są wyraźne, także podczas przewijania stron internetowych lub social mediów – dzięki odświeżaniu z częstotliwością 120 Hz. Jak przystało na panel OLED – ekran w Edge 60 Pro perfekcyjnie odwzorowuje czerń.

Aparat Edge 60 Pro

Motorola Edge 60 Pro
Aparat główny50 MP Sony LYTIA 700Cf/1,81/1,56”wielokierunkowy autofocus PDAFOIS
Aparat szerokokątny50 MPf/2,01/2,76”PDAFpole widzenia 120 stopni
Teleobiektyw10 MPf/2,01/3,94”3-krotny zoom optycznyPDAFOIS
Aparat front50 MPf/2,01/2,76”
Wideo4K w 30 kl./s (także przednią kamerą)

Specyfikacja aparatu musi robić wrażenie. Trzy obiektywy współpracują z matrycami 50 MP. Zestaw aparatów jest uniwersalny – mamy zarówno możliwość robienia zdjęć ze zbliżeniem optycznym, jak i ująć szerokie pole widzenia. Pozytywnym zaskoczeniem jest autofocus PDAF w aparacie szerokokątnym, co nawet we flagowcach nie jest standardem.

Plusem są bardzo szczegółowe zdjęcia z bliska. Aparat działa niezwykle szybko, rzadko robi przy tym rozmazane fotografie. Nawet słabe oświetlenie nie stoi na przeszkodzie, by wykonać efektowne ujęcie. Pomaga w tym sztuczna inteligencja (“Photo Enhancement Engine z AI”).

Do porównania możliwości fotograficznych użyłem ex-flagowego Google Pixela 7 Pro. Dwa lata temu należał do najlepszych fotograficznych smartfonów. W popularnym rankingu DXOMark wciąż pokonuje m.in. Samsunga Galaxy S24 Ultra kosztującego prawie 5000 złotych. Jak wypadło zatem porównanie Motoroli Edge 60 Pro z niedawnym “królem mobilnych zdjęć”? Zaskakująco dobrze! Bezpośrednie porównanie wykonałem w różnych warunkach, zwykle bez specjalnego przygotowania, bez statywu, powtarzania zdjęć aż do uzyskania najlepszego efektu. Używam obu smartfonów do zrobienia zdjęć tak, jak robi to większość użytkowników – wyciągam z kieszeni, otwieram aplikację aparatu i robię fotkę.

Efekty? Ciężko rozstrzygnąć, które zdjęcia są lepsze. Raz lepiej wypada Motorola, innym razem Google Pixel. Ten drugi zwykle wygrywa w trudnych warunkach (np. robiąc zdjęcie pod słońce), choć po zmroku to Motorola sprawdza się lepiej. Zapewne spora w tym zasługa algorytmów przetwarzania już zrobionych zdjęć. Przy maksymalnym zbliżeniu (zoom optyczny+cyfrowy) Pixel 7 Pro jest lepszy, kto jednak wykorzystuje takich – i tak dość rozmazanych – zdjęć? Motorola jest lepsza w fotografii makro. W obu modelach kolory są naturalne, zdjęcia wyglądają po prostu dobrze.

Zdecydowanie mogę polecić Motorolę Edge 60 Pro wszystkim fanom mobilnej fotografii. Jeśli myślałeś o zakupie starszego flagowca – Motorola nadrabia braki związane z gorszymi (i mniejszymi) matrycami.

Porównanie zdjęć: Motorola Edge 60 Pro vs Google Pixel 7 Pro

Na początek sprawdzimy jak wypadają zdjęcia tego samego obiektu z wykorzystaniem poszczególnych obiektywów. W każdym porównaniu pierwsze zdjęcie wykonane jest telefonem Motorola Edge 60 Pro, a drugie Google Pixel 7 Pro.

Obiektyw główny

Motorola Edge 60 Pro - obiektyw główny
Google Pixel 7 Pro - obiektyw główny

Teleobiektyw

Motorola Edge 60 Pro - teleobiektyw
Google Pixel 7 Pro - teleobiektyw

Zoom maksymalny

Motorola Edge 60 Pro - zoom maksymalny
Google Pixel 7 Pro - zoom maksymalny

Pies w ruchu (obiektyw główny)

Motorola Edge 60 Pro - obiektyw główny
Google Pixel 7 Pro - obiektyw główny

I jeszcze trochę zdjęć z Motorola Edge 60 Pro. Kolejno – obiektyw główny, szeroki kąt, teleobiektyw i maksymalny zoom cyfrowy.

Motorola Edge 60 Pro - obiektyw główny
Motorola Edge 60 Pro - szeroki kąt
Motorola Edge 60 Pro - teleobiektyw
Motorola Edge 60 Pro - maksymalny zoom cyfrowy

I jeszcze trochę zdjęć wykonanych obiektywem głównym Motorola Edge 60 Pro.

Motorola Edge 60 Pro - obiektyw główny
Motorola Edge 60 Pro - obiektyw główny
Motorola Edge 60 Pro - obiektyw główny
Motorola Edge 60 Pro - obiektyw główny

Zdjęcia makro wykonane Motorola Edge 60 Pro

Motorola Edge 60 Pro - zdjęcie makro
Motorola Edge 60 Pro - zdjęcie makro

Kamera przednia – Motorola Edge 60 Pro

Bateria i ładowanie

Motorola Edge 60 Pro
Bateria6000 mAh
Ładowanie przewodowe90 W, PD3.0
Ładowanie bezprzewodowe15 W / 5 W ładowanie zwrotne

Motorola Edge 60 Pro z akumulatorem 6000 mAh dobrze wypada pod względem długości czasu pracy na jednym ładowaniu. Nawet korzystając ze smartfona naprawdę intensywnie (nawigacja GPS w aucie, liczne zdjęcia i filmy, social media, internet z 5G, aplikacje do edycji wideo) trudno było wyczerpać baterię w jeden dzień. Zwykle po kilkunastu godzinach od naładowania do pełna Motorola Edge 60 Pro wciąż ma 20-30 % poziomu energii. Przy dość standardowym użytkowaniu baterii wystarcza na dwa dni.

Jeśli jednak trzeba podładować Motorolę Edge 60 Pro, nie spędzamy dużo czasu przy ładowarce. W około pół godziny bateria jest naładowana od 0 do 100%. Nawet podładowanie przez kilka minut daje realny wzrost poziomu baterii (wystarczy na wieczorne wyjście ze znajomymi lub długi spacer). Niestety, Motorola nie dodała szybkiej ładowarki (wolnej zresztą też nie…) w zestawie. Koszt zakupu tak mocnego adaptera sieciowego może natomiast znacznie przekroczyć 150 złotych Jest za to opcja ładowania bezprzewodowego i ładowania zwrotnego (czyli podładowywania innych urządzeń, np. słuchawek).

Jeżeli zastanawiasz się, czy duża bateria i szybkie ładowanie są zaletami, to tak. Zdecydowanie warto sprawdzić, jaki komfort daje korzystanie z urządzenia wyposażonego w te funkcje.

Testy wydajności Motorola Edge 60 Pro

Motorola Edge 60 Pro
ProcesorMediatek Dimensity 8350 Extreme (1×3.35 GHz Cortex-A715 & 3×3.20 GHz Cortex-A715 & 4×2.20 GHz Cortex-A510), GPU Mali G615-MC6
RAM12 GB RAM
Wynik testu AnTuTu 101375600 pkt
Wynik testu GeekBench 6 Single-Core4330 pkt
Wynik testu GeekBench 6 Multi-Core1345 pkt

Motorola Edge 60 Pro okazuje się sprawna w każdym zastosowaniu. Mobilne gry, wymagające aplikacje (np. duży arkusz kalkulacyjny, aplikacja do montażu filmów) – zawsze działają szybko i płynnie. W codziennym użytkowaniu nie zauważyłem przycięć, telefon ani razu się nie zawiesił. Niezależnie od sposobu wykorzystania nie odczułem też mocnego nagrzewania się. Edge 60 Pro ma procesor z nowoczesną konfiguracją rdzeni 1+3+4 i chociaż najmocniejszy z nich to nie “duży rdzeń” (jak w topowych lub gamingowych smartfonach), to całość działa bardzo dobrze. Spora w tym zasługa 12 GB RAM i szybkiej pamięci na dane UFS 4.0.

Choć Motorola Edge 60 Pro nie posiada topowego procesora, osiąga bardzo dobre wyniki w benchmark. Możemy je porównać do najmocniejszego układu sprzed dwóch lat (Qualcomm Snapdragon 8 Gen 2). Wynik w AnTuTu 10 jest niewiele gorszy od m.in. Samsunga Galaxy S23, wciąż bardzo szybkiego modelu z 2023 roku. Wydajność jest też podobna do realme GT6, POCO F6, OnePlus Nord 4, a od “mojego” Google Pixela 7 Pro – niemal o 50% lepsza.

Dodatkowe funkcje

Motorola Edge 60 Pro
Pamięć256, 512 GB (UFS 4.0)
Czytnik kart pamięcibrak
Komunikacja5G, LTE/4G, trzyzakresowe Wi-Fi 6E, Bluetooth 5.4, GPS, GLONASS, GALILEO, NavIC, BDS, NFC (płatności telefonem) 
Dual SIMtak, 2x Nano SIM, eSIM
Skaner linii papilarnychtak, w ekranie (optyczny)
System operacyjnyAndroid 15, 3 duże aktualizacje systemu

Wyposażenie Motoroli Edge 60 Pro jest prawie kompletne. Jedyne braki to złącze słuchawkowe i możliwość rozbudowy pamięci kartą microSD. Mamy za to najnowsze systemu łączności bezprzewodowej i najnowszą wersję systemu operacyjnego. Motorola Edge 60 Pro to też dobry wybór dla miłośników słuchania muzyki – zapewnia wysokiej jakości brzmienie na słuchawkach, a głośniki stereo są wystarczająco głośne. Telefon działa pod kontrolą Android 15 z lekką, sprawnie działającą nakładką Hello UI.

Motorola Edge 60 Pro - ekran

Smartfon Edge 60 Pro posiada funkcje Moto AI, czyli wykorzystujące sztuczną inteligencję. Pozwala między innymi na pokazanie podsumowania powiadomień, sugestię następnych działań (wtedy zobaczymy menu kontekstowe z dostępnymi opcjami), może też tłumaczyć rozmowy telefoniczne i pokazać nam ich podsumowanie. Komendą głosową możemy utworzyć szybką notatkę lub dodać wydarzenie do kalendarza. AI potrafi zamienić tekst w obrazek (to akurat nie zrobiło na mnie dobrego wrażenia – efekty są mizerne). Mamy też Circle to Search (szybkie wyszukiwanie w Google). Funkcje możemy wywoływać z użyciem dodatkowego przycisku na obudowie, niestety nie da się go przypisać do wybranych przez siebie działań (np. uruchomienia jakiejś aplikacji).

Aparat w Motoroli Edge 60 Pro możemy włączyć dwukrotnym przyciśnięciem klawisza zasilania. Można to też zrobić wykonując odpowiedni gest trzymając telefon w powietrzu. W ten sposób można też m.in. włączyć i wyłączyć latarkę. Niewielka rzecz, a w praktyce całkiem często się przydaje.

Inne funkcje możemy włączyć stuknięciem w tył obudowy smartfona (po ich skonfigurowaniu w ustawieniach).

Podsumowanie

Motorola Edge 60 Pro kosztuje obecnie 2299 złotych (cena na początek sierpnia 2025 roku). Starałem się znaleźć większe wady tego urządzenia. Brak złącza minijack, plastikowa ramka obudowy i nieobecność ładowarki w zestawie nie zmieniają jednak mojego zdania. To obecnie bardzo dobry wybór w tym przedziale cenowym. Największymi zaletami są ogromna bateria i obudowa, która świetnie leży w dłoni. Poza tym na liście plusów mamy też dobrą wydajność, uniwersalny zestaw aparatów i stylowy wygląd. Dziś Motorola Edge 60 Pro to bardzo ciekawa alternatywa np. dla Samsunga Galaxy A56 5G lub OnePlusa Nord 5, a nawet dla flagowych modeli sprzed roku lub dwóch.

Zalety:

  • duża bateria
  • stylowy wygląd
  • wygoda użytkowania
  • dobra wydajność
  • wytrzymała obudowa
  • uniwersalny zestaw aparatów
  • w zestawie dostajemy case

Wady:

  • plastikowa ramka obudowy
  • brak slotu na karty microSD
  • bez ładowarki w zestawie.
nano google news

Może Cię zainteresować:

TEMATYKA:
Telefonami komórkowymi interesował się jeszcze w czasach, gdy przedrostek “smart” oznaczał możliwość wysłania SMS-a. Przed dokonaniem jakiegokolwiek zakupu zawsze ogląda wszystkie recenzje i testy.