Search icon

Już 8 marca odbędzie się konferencja Apple. Na jakie premiery można liczyć?

01.03.2022 |
| Clock Przeczytasz w 6 Minuty
Już 8 marca odbędzie się konferencja Apple. Na jakie premiery można liczyć?
Przeczytasz w 6 Minuty
Zwiększ rozmiar tekstu

W lutym opublikowane zostały doniesienia o tym, że najbliższa konferencja produktowa firmy Apple odbędzie się 8 marca. Te informacje przedstawił Mark Gurman, szanowany dziennikarz agencji prasowej Bloomberg, więc nie należy ich lekceważyć. Twierdzi on, że podczas tego wydarzenia zaprezentowany zostanie nowy iPhone SE oraz nowy iPad Air. Niewykluczone, że zadebiutują także nowe modele komputerów Mac. Jakie będą nowe produkty Apple? Zapraszamy na podsumowanie dotychczasowych doniesień.

Mniej więcej rok temu pojawiały się pogłoski o tym, że firma Apple stara się ograniczyć wycieki informacji na temat przyszłych produktów. Twierdzono wtedy, że w fabrykach mocno zaostrzone zostały procedury bezpieczeństwa. Jako jeden z przykładów tego działania podawano, że w przypadku zbyt długiego czasu przetrzymywania części na poszczególnych etapach procesu produkcji miał uruchamiać się alarm. Firma Apple wystosowała także listy do autorów takich wycieków z żądaniem zaprzestania pozyskiwania i udostępniania tego typu informacji. Działania te okazały się jednak nieskuteczne, ponieważ na temat produktów, które zaprezentowane zostaną w marcu wiadomo już niemal wszystko.

Przeczytaj także:
Premiery Apple z 2021 roku

iPhone SE 3. generacji

Według dotychczasowych doniesień, iPhone SE 2022 wyglądem nie będzie różnić się od swojego poprzednika. Firma wykorzysta zatem starą konstrukcję znaną między innymi z iPhone’a 8. Jeśli te doniesienia okażą się prawdziwe, to wizualnie nowy iPhone SE będzie mało atrakcyjny. Smartfon dostępny ma być w tych samych wariantach kolorystycznych, w których kupić można obecną generację – czarnym, białym i czerwonym.

Urządzenie ma być wyposażone w ekran o przekątnej 4,7 cala, wokół którego znajdować się będą bardzo szerokie, jak na obecne czasy, ramki. Będzie także przycisk Home z wbudowanym czytnikiem linii papilarnych Touch ID – rozwiązanie znane od 2013 roku. Smartfon ma być odporny na wodę i kurz, co potwierdzać ma certyfikat IP67, ten sam co w przypadku obecnego modelu.

iphone se 2022
Źródło: Twitter – apple lab

Nowością ma być możliwość bezprzewodowego ładowania, ale zabraknie wsparcia dla technologii MagSafe, czyli dla akcesoriów, które podłączane są do smartfona za pomocą magnesów.

iPhone SE 3. generacji – specyfikacja

Nie zmieni się czas pracy na baterii, ponieważ zastosowany zostanie taki sam akumulator. Będzie oczywiście kilka dodatkowych funkcji, ale zrekompensuje je nowszy, bardziej energooszczędny procesor. Przypomnijmy, że obecny model ma funkcję szybkiego ładowania przy wykorzystaniu zasilacza o mocy 18 watów lub więcej. W ciągu 30 minut bateria smartfona naładuje się do poziomu 50%. Tak samo będzie w przypadku nowego modelu.

Jedną z nowości ma być modem do obsługi sieci 5G i będzie to najbardziej eksponowana funkcja tego smartfona. Trzeba przyznać, że jeśli przedstawione doniesienia się sprawdzą, to będzie to jedyny powód, dla którego posiadacze starszych modeli iPhone’ów SE będą mogli skusić się na zakup nowego telefonu.

Analitycy nie są zgodni co do procesora, który w tym przypadku zastosuje Apple. Jedni twierdzą, że będzie to najnowszy obecnie układ A15 Bionic, a według innych firma postawi na poprzednią generację, czyli A14.

iphone se 3. generacji
Źródło: Twitter – apple lab

Nie jest też do końca jasne jaki aparat posiadać będzie nowy iPhone SE. Możliwe, że wykorzystany zostanie obiektyw szerokokątny z iPhone’a 13, co byłoby sporym ulepszeniem. Do tej pory nie pojawiły się żadne przecieki na temat obiektywu przedniego aparatu.

Cena nowego iPhone’a SE wynosić ma tyle samo co obecnie, czyli 399 dolarów, co w Polsce przeliczone zostanie zapewne na 2199 złotych.

iPad Air 5. generacji

Podobnie jak w przypadku iPhone’a SE, nowy iPad Air wyglądem nie będzie różnić się od obecnie dostępnego w sprzedaży tabletów tej serii. Niewielką różnicę stanowić mogą warianty kolorystyczne, których zadaniem będzie rozróżnienie tegorocznego modelu od poprzedniego.

Wyświetlacz iPada Air zajmuje niemal całą powierzchnię przedniego panelu, a długość jego przekątnej to 10,9 cala. W odróżnieniu od modelu Pro nie ma w tym przypadku Face ID. Czytnik Touch ID wbudowany został w przycisk boczny, który służy do włączania i wyłączania tabletu. Warto też przypomnieć, że w iPadzie Air znajduje się port USB typu C, a nie Lightning.

iPad Air 2022
Źródło: apple.com

Nowością ma być łączność 5G. Inny w porównaniu do bieżącej generacji tego urządzenia ma być także procesor. Będzie to układ A15, który zastosowany został w iPhone’ach serii 13 oraz w najnowszym iPadzie mini. Warto jednak dodać, że w przypadku smartfonów jego taktowanie wynosi 3,2 GHz, a we wspomnianym tablecie 2,9 GHz. Nie wiadomo który wariant zastosowany będzie w modelu Air.

Kolejną zmianą ma być zaktualizowana przednia kamera. Apple wykorzysta ultraszerokokątny obiektyw o rozdzielczości 12 MP ze wsparciem dla technologii Center Stage. Jej działanie polega na utrzymywaniu w kadrze twarzy rozmówców, nawet jeśli się poruszają. Możliwe jest to między innymi dzięki zaawansowanej technologii uczenia maszynowego. Jeśli chodzi o tylny aparat, to nowością ma być lampa błyskowa True Tone z czterema diodami LED.

Ceny i warianty pamięci masowej nowych iPadów Air nie ulegną zmianie. Podstawowy model z pamięcią o pojemności 64 GB kosztować będzie zatem 599 dolarów, czyli 2899 złotych.

Rok 2022 ma być rokiem komputerów Mac

Warto na początku wspomnieć, że podczas konferencji WWDC, która odbyła się w 2020 roku firma Apple zapowiedziała przejście na układy Apple Silicon w komputerach Mac. Powiedziano wtedy, że proces potrwa dwa lata, więc obecny rok to najwyższy czas by Apple spełniło swoje obietnice. Analitycy twierdzą, że w do końca tego roku firma Apple zaktualizuje wszystkie modele komputerów Mac i wyposaży je właśnie w procesory o architekturze ARM. Jedną z nowości ma być układ M2.

Apple Silicon M2

Nowy układ będzie wytwarzany w 4-nanometrowym procesie technologicznym, co powinno spowodować nieznaczny wzrost wydajności w porównaniu do M1. M2 ma mieć 8-rdzeniowy CPU oraz dwa warianty procesora graficznego do wyboru – 9-rdzeniowy lub 10-rdzeniowy. Warto więc podkreślić, że jego wydajność będzie zdecydowanie niższa niż ta, którą charakteryzują się układy M1 Pro i M1 Max.

Nowe komputery od Apple

Wspomniany we wstępie Mark Gurman, przedstawił ostatnio informacje o tym, że w ciągu najbliższych 9 miesięcy pojawi się aż 7 nowych komputerów marki Apple:

  • Mac mini z układem M1 Pro,
  • iMac Pro z układem M1 Pro/ M1 Max,
  • 13-calowy MacBook Pro z układem M2,
  • Mac mini z układem M2,
  • 24-calowy iMac z układem M2,
  • MacBook Air z układem M2,
  • Mac Pro „mini” z najbardziej wydajnym dotąd układem Apple Silicon.

Bardzo możliwe, że najwcześniej zadebiutują dwa pierwsze ze znajdujących się na powyższej liście komputerów, ponieważ układy M1 serii Pro oraz Max są już dostępne na rynku.

Mac mini z M1 Pro i M1 Max

Mini ma mieć zupełnie nową konstrukcję, ale nie są znane żadne wiarygodne szczegóły na ten temat. Analitycy twierdzą, że zastąpi on modele z procesorami firmy Intel i będzie sprzedawany równolegle z komputerami wyposażonymi w układ M1. Tegoroczne modele mają mieć cztery, a nie dwa porty Thunderbolt.

Mac Mini
Źródło: ianzelbo.com

27-calowy iMac Pro

W tym roku, a może nawet w czasie marcowej konferencji, zadebiutuje nowy komputer typu all-in-one od Apple. Będzie charakteryzować się wyglądem podobnym do nowych 24-calowych modeli, ale ramki wokół ekranu będą czarne.

Apple zastosuje 27-calowy wyświetlacz z podświetleniem mini-LED oraz technologią Pro Motion, czyli adaptacyjnym odświeżaniem ekranu w zakresie od 1 do 120 Hz.

27-calowy iMac PRO
Źródło: ianzelbo.com

13-calowy MacBook Pro z układem M2

Ten komputer może być pierwszym urządzeniem, które wyposażone będzie w układ M2. Poza tym, nowy MacBook Pro ma być bardzo podobny do obecnych 13-calowych modeli. Będzie nawet pasek Touch Bar, o którego schyłku mówiło się już od dłuższego czasu.

MacBook Air z układem M2

Ten komputer ma zostać zupełnie przeprojektowany. Obudowa nie będzie mieć kształtu klina, a ramki wokół ekranu zostaną zwężone i będą mieć biały kolor. Takiego samego koloru będzie klawiatura, a komputery dostępne będą w wielu wariantach kolorystycznych – jak 24-calowe iMaki z M1. Istotną zmianą będzie także wykorzystanie wyświetlacza z podświetleniem mini-LED.

macboc air
Źródło: ianzelbo.com

Mac mini oraz 24-calowy iMac z układem M2

Na temat tych komputerów nie pojawiły się żadne konkretne doniesienia. Niemal pewne jest tylko to, że zastąpią one modele z układem M1, a ich design prawdopodobnie nie ulegnie zmianie.

Mac Pro „mini”

Ten komputer jest także owiany tajemnicą. Mówi się, że będzie o około połowę mniejszy od obecnego modelu, ale jego obudowa wyglądać będzie niemal tak samo. Dostępny będzie z jednym z dwóch układów Apple Silicon. Jeden będzie dwukrotnie szybszy od M1 Max, a drugi dysponować ma aż cztery razy większą wydajnością. Ten ostatni ma mieć 40-rdzeniowe CPU i 128-rdzeniowe GPU.

Apple w 2022 roku

Podsumowując, marcowa konferencja nie zapowiada się zbyt fascynująco. Jeśli dotychczasowe doniesienia się sprawdzą to nowe modele iPhone’a SE i iPada Air będą jedynie niewielkim odświeżeniem swoich poprzedników, a największą nowością będzie wsparcie dla sieci 5G. Co więcej, zachowanie dotychczasowej formy najtańszego ze smartfonów marki Apple nie wydaje się rozsądne. Szerokie ramki wokół ekranu oraz przycisk na przednim panelu sprawią, że telefon będzie się wyróżniać na rynku, ale odbierany będzie negatywnie.

O wiele ciekawej zapowiadają się tegoroczne premiery komputerów Mac. Najciekawsze wydają się trzy z wymienionych wcześniej modeli – iMac Pro, MacBook Air oraz Mac Pro. W przypadku tego ostatniego wykorzystane mają zostać niezwykle wydajne układy Apple Silicon.

Może Cię zainteresować:

TEMATYKA:
Bloger technologiczny z zamiłowania. Szczególnie interesują mnie perypetie firmy Apple i produkty, które oferuje. Z urządzeń tej marki korzystam dopiero 10 lat, więc jeszcze wiele muszę się nauczyć.