Search icon

Doktor Strange w multiwersum obłędu dołącza do biblioteki Disney+

20.06.2022 |
| Clock Przeczytasz w 2 Minuty
Doktor Strange w multiwersum obłędu dołącza do biblioteki Disney+
Przeczytasz w 2 Minuty
Zwiększ rozmiar tekstu

Od premiery Disney+ w Polsce minęło zaledwie kilka dni. Platforma od samego początku nie zwalania jednak tempa, oferując użytkownikom dostęp do bogatej oferty tytułów. Już w tym tygodniu dołączy do nich najnowsza propozycja z MCU – Doktor Strange w multiwersum obłędu. 

Doktor Strange w multiwersum obłędu – premiera w Disney+ 

Po przeszło miesiącu od premiery kinowej Doktor Strange w multiwersum obłędu zagości na Disney+. Platforma w komunikacie na Twitterze podzieliła się oficjalną datą debiutu VOD nowości od MCU. Ta zaś wypada już w najbliższym tygodniu – 22 czerwca

Multiwersum czekało na Was…

Marvel Studios przedstawia film „Doktor Strange w multiwersum obłędu”. MCU otwiera multiwersum i przesuwa granice dalej niż wcześniej. Udajcie się podróż w nieznane z doktorem Strange’em, który z pomocą mitycznych sojuszników przemierza obłędne i niebezpieczne alternatywne rzeczywistości w multiwersum, aby stawić czoła tajemniczemu wrogowi – ogłasza Disney+.

Film wyróżnia się na tle pozostałych tytułów MCU. Za jego reżyserią stoi Sam Raimi, odpowiedzialny za Martwe zło. Powiew grozy jest tu więc zdecydowanie zauważalny, co nie oznacza, że mamy do czynienia z horrorem w czystej postaci, jak spekulowano przed premierą kinową tytułu.

To kolejny raz, gdy bohaterowie próbują zgłębić temat multiwersum – i docierają dalej niż kiedykolwiek. Równie ciekawym przypadkiem jest sam doktor Strange (Benedict Cumberbatch), który tym razem zdaje się człowiekiem z krwi i kości. Dorzućmy do tego wątek rozdartej, niejednoznacznej postaci Wandy Maximoff (Elizabeth Olsen) i wciągający seans gwarantowany. Dacie się skusić? 

Źródło: twitter.com/disneyplus/

Zobacz także:

Z wykształcenia prawniczka i specjalistka ds. social mediów. Z zamiłowania pasjonatka podróży, kina i swojego królika. Na co dzień stara się otaczać wszystkim, co inspiruje i uwrażliwia, aby potem móc przelać (nie wylać!) to na klawiaturę swojego komputera.